27.07.2012

15th International Kusamakura Haiku Competition 2010

Poniższy post przygotowałem ... półtora roku temu (grudzień 2010).

Jeszcze jeden konkurs haiku został rozstrzygnięty - z dalekiego wschodu powiało znowu optymizmem. W 15th Kusamakura Competition wśród nagrodzonych utworów znajdziemy również i polski akcent: haiku Rafała Zabratyńskiego zdobyło Second Prize. 


Grand Prize (Kusamakura Taishou)

otrzymał Jack Galmitz (USA) 


Kumamoto ‘City of Artesian Waters’ Haiku Award
(Chikasuitoshi Kumamoto Shou) 

odebrał Leony Santoso (Indonezja)


Second Prize (Tokusen)

obdarowano 8 haiku (wyboru dokonał Richard Gilbert) 


Third Prize (Nyusen)

dostała się w ręce 20 autorów (4 haiku wybrał Richard Gilbert, 16 - Morio Nishikawa). 


Grand Prize (Taishou):

Two light beams shining
where there were once Twin Towers-
my son, my daughter

literalnie:

Dwa świetlne promienie lśnią
tam, gdzie kiedyś były Bliźniacze Wieże –
mój syn, moja córka 

[oczywiście, chodzi o nowojorskie WTC]

co mnie zdziwiło, to fakt, że w internecie przed umieszczeniem wyników
konkursu (w formacie PDF (6.12) 15 kusamakura pdf) pojawiła się 4 grudnia
informacja o zwycięstwie... ale z inną wersją tego haiku:

"[...]

Jack Galmitz’s:

Two columns of light
where there were once Twin Towers–
my son, my daughter

[...]"

Dwie kolumny światła
tam, gdzie kiedyś były Bliźniacze Wieże–
mój syn, moja córka

Jak na moje oko... wersje nie są bliźniacze.


Moim ulubionym haiku tegorocznej edycji jest utwór Rees Lynne (France):

Moonlight
the illusion of being
alone

Światło księżyca
iluzja, że jestem
sam 

(transl. L.Sz.)


Dla zwolenników "prawdziwego haiku": japoński juror nagrodził (Third Prize) takie oto japońskie haiku:

a small lonely snail
is glad and crying for rain
on a hydragena

Jusuke Fujikawa


dosłownie:

mały samotny ślimak
jest zadowolony i domaga się deszczu
na hortensji 

(transl. L. Sz.)

Wyraźna personifikacja i forma 5-7-5 wcale jurorowi (znawca języka
angielskiego, analizował poetykę Natsume Sōseki w jego wierszach w j. ang.)
nie przeszkadzała.

A nawet je docenił.

2 komentarze:

  1. Kocham być ślimakiem! Polecam wszystkim taki sposób na życie.To nie jest śliska sprawa,a jedynie powolne i systematyczne wędrowanie do przodu- bez tarć

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też uczę się od ślimaka:

    i domagam się więcej komentarzy od Ciebie.

    :-)

    L.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.