08.02.2011

15th Kusamakura Competition

Poniższy post przygotowałem ... półtora roku temu (grudzień 2010).

Jeszcze jeden konkurs haiku został rozstrzygnięty - z dalekiego wschodu powiało znowu optymizmem. W 15th Kusamakura Competition wśród nagrodzonych utworów znajdziemy również i polski akcent: haiku Rafała Zabratyńskiego zdobyło Second Prize.

Grand Prize (Kusamakura Taishou)

otrzymał Jack Galmitz (USA)


Kumamoto ‘City of Artesian Waters’ Haiku Award
(Chikasuitoshi Kumamoto Shou) 

odebrał Leony Santoso (Indonezja) 


Second Prize (Tokusen) 

obdarowano 8 haiku (wyboru dokonał Richard Gilbert)


Third Prize (Nyusen)

dostała się w ręce 20 autorów (4 haiku wybrał Richard Gilbert, 16 - Morio Nishikawa).


Grand Prize (Taishou):

Two light beams shining
where there were once Twin Towers-
my son, my daughter

literalnie:

Dwa promienie światła lśnią
tam, gdzie kiedyś były Bliźniacze Wieże – 
mój syn, moja córka

[oczywiście, chodzi o nowojorskie WTC]

co mnie zdziwiło, to fakt, że w internecie przed umieszczeniem wyników konkursu w formacie PDF (6.12) 15 kusamakura pdf pojawiła się 4 grudnia informacja o zwycięstwie... ale z inną wersją tego haiku:

"[...] 

 Jack Galmitz’s:

Two columns of light
where there were once Twin Towers– 
my son, my daughter

[...]" 

Dwie kolumny światła
tam, gdzie kiedyś były Bliźniacze Wieże– 
mój syn, moja córka

Jak na moje oko... wersje nie są bliźniacze.


Moim ulubionym haiku tegorocznej edycji jest utwór Rees Lynne (France):

Moonlight
the illusion of being
alone

Światło księżyca
iluzja, że jestem
sam

(transl. L.Sz.) 


Dla zwolenników "prawdziwego haiku": japoński juror nagrodził (Third Prize) takie oto japońskie haiku:

a small lonely snail
is glad and crying for rain
on a hydragena

Jusuke Fujikawa

dosłownie:

mały samotny ślimak
cieszy i domaga się deszczu
na hortensji
(transl. L. Sz.)

Wyraźna personifikacja i forma 5-7-5 wcale jurorowi (znawca języka angielskiego, analizował poetykę Natsume Sōseki w jego wierszach w j. ang.) nie przeszkadzała. A nawet je docenił.

ptak powracający do nieba | bird returning to the sky

ptak powracający do nieba...
we mnie tylko jego głos pozostał
--jesienny wiatr
(2007)

bird returning to the sky... 
just its voice remained in me
--autumn wind

06.02.2011

Haikowe ciekawostki (1) | Najdłuższe haiku (sic!)


[...] po rewolucji Meiji europejski wiek XIX rozmiłował się w Japonii i w początkach następnego stulecia próbowano przystosować pewne gatunki poezji japońskiej do języka niemieckiego , hiszpańskiego, francuskiego.  Paul Claudel  wydał rzekome dodoitsu *, a w Europie mnożyły się haikai. Pozostaje kwestia otwartą, czy owe wiersze zasługują na te "zastrzeżone" - jak by to określił kupiec -nazwy. Gdy moi znajomi Japończycy czytali rzekome haikai, silące się na zwięzłość oryginału, nie odnaleźli  w nich nic ze swej własnej poezji. Czy różnica wynika z warunków ekonomicznych czy politycznych? Czy zależy od superstruktur filozoficznych lub religijnych, od tradycyjnych obrazów, czy wreszcie od fonetyki i gramatyki języków? Wiadomo, że haikai zawiera siedemnaście sylab. Ale Francuz  Victor Paul d'Arsent wydał "Haikais a la maniere occidentale" (1959) zbiór wierszy, gdzie niektóre  mają więcej niż po dwie strony. Można sobie postawić pytanie , czy miał prawo zastosować tu japońską nazwę. [...]
 ——  Rene Etiemble, Porównanie to jeszcze nie dowód (1968). Przeł. Wanda Błońska. [w:] Współczesna teoria badań literackich za granicą. Antologia. Oprac. H. Markiewicz. T. II. Warszawa 1976, s. 216-243.

* dodoitsu -  japoński gatunek poetycki, rodzaj ludowej pieśni, zazwyczaj o tematyce miłosnej, zwykle o zabarwieniu komicznym, utwór czterowersowy, 26 sylabowy o stałym wzorcu:  7-7-7-5


05.02.2011

Italo Calvino - Haikush or quasi-haiku / haikuish quotes (1) | Haikowe lub prawie haikowe cytaty (1)

       "Doszedłem do kresu tej mojej apologii powieści pojmowanej jako wielka sieć. Ktoś mógłby mi zarzucić, że im bardziej dzieło pomnaża rozmaite możliwości, tym bardziej zatraca się wyjątkowość tego, kto pisze, bo wtedy zaniedbuje on swoje self, swoją wewnętrzną szczerość, odkrywanie własnej prawdy. Odpowiem, że jest wręcz przeciwnie, bo kimże jest każdy z nas, jeśli nie wypadkową nabytych doświadczeń, informacji, lektur, wyobrażeń? Życie każdego człowieka jest encyklopedią, biblioteką, inwentarzem przedmiotów, zbiorem rozmaitych stylistyk, gdzie wszystko nieustannie może podlegać przemieszczeniu i porządkowaniu na wszelkie możliwe sposoby.
       Być może jednak odpowiedź, jakiej pragnąłbym udzielić, brzmi inaczej: marzy mi się dzieło wykluczające self autora, dzieło, które pozwalałoby wyjść poza ograniczoną perspektywę własnego „ja”, nie tylko po to, aby wcielić się w inne „ja”, podobne do naszego, ale by udzielić głosu bytom, które nie mogą przemówić, jak nie może przemówić ptak siadający na rynnie, drzewo wiosną i jesienią, kamień, cement, plastik..."
        Czyż nie do tego dążył Owidiusz, kiedy mówił o ciągłości form istnienia, czy nie do tego zmierzał Lukrecjusz, kiedy utożsamiał się  z naturą wszechrzeczy?"

Italo Calvino, Wykłady Amerykańskie, Wydawnictwo Marabut, Oficyna Wydawnicza Volumen, Gdańsk, Warszawa 1996, s.109. Przekład: Anna Wasilewska.


        “I have come to the end of this apologia for the novel as a vast net. Someone might object that the more the work tends toward the multiplication of possibilities, the further it departs from that unicum which is the self of the writer, his inner sincerity and the discovery of his own truth. But I would answer: Who are we, who is each one of us, if not a combinatoria of experiences, information, books we have read, things imagined? Each life is an encyclopedia, a library, an inventory shuffled and reordered in every way conceivable.
       But perhaps the answer that stands closest to my heart is something else: Think what it would be to have a work conceived outside the self, a work that would let us escape the perspective of the individual ego, not only to enter into selves like our own but to give speech to that which has no language, to the bird perching on the edge of the gutter, to the tree in spring and the tree in fall, to stone, to cement, to plastic...
      Was this not perhaps what Ovid was aiming at, when he wrote about the continuity of forms? And what Lucretius was aiming at when he identified himself with that nature common to each and every thing?"

Italo Calvino, Six Memos for the Next Millennium, Vintage International, 1993, p,124.
Translation from an Italian ms. of 5 of the 6 lectures planned by the author before his death on Sept. 19, 1985.
  
Italo Calvino, Lezioni Americane: sei proposte per il prossimo Millennio, Garzanti, Milano, 1988.


Jakikolwiek komentarz byłby zbyteczny.

Any comment would be superfluous.