13.02.2013

Spider by Czesław Milosz | Pająk Czesława Miłosza

Pająk i śmierć to dwa przyciągające się wzajemnie byty.

Śmierć - ona snuła się i snuje przez wersy niezliczonych utworów.

Pająk - bohater wielu haiku, którego można znaleźć również i w niejednym tekście - staje się niezwykle istotną istotą poniższego miłoszowskiego wiersza:


Mój dom ma dwie łazienki. Zostawiam pająka
W nie używanej wannie i wracam do moich zajęć.

Czesław Miłosz, Pająk (w. 30-31)


My house has two bathrooms. I leave the spider
in an unused tub and return to my matters.

The Spider, Czesław Miłosz (ll. 35-36)
(ll. 30-31)
(trans. by myself)

Kilka bardzo prostych informacji.


Parę wersów później znajdujemy, tym razem inną, ale również niezwykle ascetyczną informację: to dwuwers będący haikowym obrazem (i zarazem ilustracją zasady nieszkodzenia):


Nazajutrz zaglądam do mego pająka,
Martwy, zwinięty w czarną kulkę na lśniącej bieli.

(w. 35-36)

One day after I look in on my spider,
Dead, curled into a black dot on the shiny whiteness.

The Spider, Czesław Miłosz (ll. 35-36)
(trans. by myself)

W dramacie umierania - jak radził nam nasz noblista rok przed podjęciem pracy na Uniwersytecie w Berkeley miłosierdzie winno być rzeczą naturalną:


A jednak Ziemi należy się, nieduża choćby, tkliwość.
Jest bardzo dużo śmierci i dlatego tkliwość
dla warkoczy, spódnic kolorowych na wietrze,
łódeczek papierowych nie trwalszych niż my sami.

(Rady, UP 314) 

And yet, the Earth deserves even a little sentiment.
There is a lot of death and that's why a sentiment
for braids, colorful skirts on the wind,
for paper boats not more lasting than we ourselves.

(Advices, Cz. Miłosz, 1959)

(trans. by myself)

Toteż w kontekście Rad jakże inaczej wybrzmiewa powyższy pająkowy dwuwers (w. 35-36): wyraźne odmówienie mu gestu czułości dzięki działaniu (zaniechaniu działania) właściciela wanny, jednoznaczne odmówienie owej tkliwości wobec skazanego tym samym na śmierć pająka.

Spójrzmy na inną pełzającą istotę, na inną, jakże klarowną - by nie rzec "czystą"  - śmierć:

lather, rinse, repeat . . .
a tiny spider goes down
in the swirl

Kathy Lippard Cobb 
(Modern Haiku 34.3 Awards; the summer 2003 issue of Modern Haiku):

piana, płukanie i ponownie . . .
pajączek tonie
w wodnym wirze
(trans. by myself)


Czy takie było pajaków przeznaczenie? Gdzie zatem podziała się zasada ahinsy?

2 komentarze:

  1. O samej zasadzie ahinsy trudno dyskutować, przynajmniej w tym miejscu. Ma zbyt dużo uwarunkowań, aspektów, itp. Nawet Natura, a może Ona przede wszystkim absolutnie jej nie przestrzega, za co obrywa od Miłosza w wierszu

    Pogróżka - przyrodzie

    Te morderstwa pająków, te musze dziwactwa
    I zabawy bakterii, i zieleń jak rana
    Nie bawią mnie, przeciwnie, duszą jak astma.
    Naturo! Politycznie jesteś podejrzana.

    Dachau koników polnych! Mrówek Oświęcimie!
    Próżno zbrodnie maskujesz zieloną peruką.
    Kiedy nasz ludzki sztandar glob ziemski owinie,
    Nic nie będzie Naturą - wszystko będzie sztuką.


    Pozdrawiam,
    Magda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura jest wpisana w świat... tak naturalnie.

      Miłoszowski obraz Natury jako terrorystki?

      Przecież Ona nie traci "świadomości" istnienia cierpienia w "Naturze".
      Natura uznaje jedyną filozofię: kwietyzm. ;-)

      Pozdrawiam
      Leszek :-)

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.