03.06.2012

morning light | poranne światło

morning light
keeping between my hands
time of prayer


ranne światło
trzymam miedzy rękami
czas modlitwy

poranne światło
trzymam miedzy rękami
czas modlitwy

2 komentarze:

  1. Witaj Leszku.

    Czuję ten utwór,jednak czytając pozwoliłam sobie na małą zmianę w L1
    poranne zorze

    pozdrawiam i przepraszam autora za zamieszanie .
    Sława

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Sławo,

    Twoja wizyta i komentarz...jakże miłe zaskoczenie (zawsze jest ten pierwszy raz ;-))
    Dziękuję.

    Zorza jest związana ze słońcem, więc i Twoje L.1 niesie ze sobą światło. Światło prosto z nieba.

    Jednakże trudno trzymać ją między rękami.
    Poranna zorza staje się wobec tego fragmentem. A frazą - "trzymam między rękami czas modlitwy".

    Chciałem uniknąć takiego jednoznacznego odczytania (oczywiście chodziło mi i o takie).

    Poranne światło ma przewagę nad zorzą, ponieważ mogę trzymać owo światło między dłońmi złożonymi do modlitwy.
    Zestawienia: światło i religia, światło i droga również zwiększają te przewagę.

    Twoja zorza mimo tego jest i tak interesująca. Tworzy klimat.

    Żadnego zamieszania nie było i nie ma.

    Pozdrawiam serdecznie
    Leszek

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.