09.11.2010

Przepiękna "młoda wdowa" i "rodzinna wioska" - tajemnicze haiku | The marvelous-looking "young widow" and "home viillage" - mysterious haiku.

Na stronce UYIRMMAI — jest to prawdopodobnie jakiś rodzaj magazynu, jedyną
bowiem dostępną informacją w j. angielskim jest adres edytora (1/29 Subramaniyan street, Abiramapuram, Chennai-600018; Tamil nadu, India;
editor@uyirmmai.com) — ukazały się Doroty (uyirmmai) i moje (uyirmmai)
haiku, oba o świetlikach. Wyglądają w języku tamilskim, bo o przeczytaniu nie
może być mowy, niesamowicie.

At UYIRMMAI website — it seems to be some kind of magazine, but the only info
available in English is the editor’s address (1/29 Subramaniyan street,
Abiramapuram, Chennai-600018; Tamil nadu, India; editor@uyirmmai.com) —
there’s Dorota’s (uyirmmai) and my (uyirmmai) haiku, both about the fireflies.
They look in tamil — cos reading them is no option to me — stunningly. 


அவள் கையில் மின்மினி 
இளம் விதவையின் மோதிரத்தின் 
குளிர் தழலொளி 

டோரோடா பைரா 
Dorota Pyra 

firefly on her hand
the cold glow
of young widow's ring 


świetlik na dłoni
chłodny blask obrączki
młodej wdowy


i moje:

சொந்தக் கிராமம் 
ஆழ்கிணறுக்கு மேல்
ஒரு மின்மினி 

லெக் செக்ளோவஸ்கி 
Lech Szeglowski 

home village
above the deep well
a firefly

rodzinna wioska
nad głęboką studnią
świetlik
Haikuworld - July 2008 Kukai (Kigo Theme: Firefly)




2 komentarze:

  1. Prześliczne jest pismo tamilskie.
    Pięknie prezentują się Wasze haiku, ale mimo wszystko
    wolę jeszcze ładniejsze wersje polskie.

    Leszku,
    dzięki za prezentację i cieszę się, że o tym języku dowiedziałam się od Ciebie. Kiedy napisałeś u mnie komentarz naprawdę pomyślałam, że żartujesz więc nawet nie zajrzałam w google.

    Pozdrawiam serdecznie,
    no i życzę więcej takich wersji obcojęzycznych.

    Madzia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Madziu,
    nasze pismo też jest piękne: kreseczki, kropeczki, no i ogonki.

    "Młoda wdowa", hm, prześliczna.;-)

    Ja też życzę Ci wielu obcojęzycznych "listów miłosnych". I nie tylko "listów".

    Serdecznie pozdrawiam,

    Leszek:-)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.