29.05.2012

bridge to somewhere | most

bridge to somewhere
I light up
the last cigarette

prowadzący gdzieś most
zapalam
ostatni papieros

2 komentarze:

  1. Witaj Leszku
    Na tym moście byłam przedwczoraj, wczoraj. I dziś wróciłam ponownie. Bardzo mi się podoba to haiku. Będę wracać.
    Pozdrawiam, Urszula Wielanowska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Urszulo,

      dziękuję za wizytę (powrót) i za interesujące wyznanie o Twoim moście.

      Kroczymy nieustannie takim niedookreślonym mostem, niektóre z nich burzymy, niektóre palimy...
      a jeden okaże się tym ostatnim.

      Tak, powroty również się zdarzają i to z wielu przyczyn. Wtedy taka sytuacja przypomina:"o jeden most za blisko" - wówczas cofamy się takim mostem.
      No właśnie: Dokąd? Gdzie powracamy?


      A ten ostatni papieros? Kim jest miłośnik nikotyny?

      Nałogowy palacz? - to nie będzie jego ostatni, zawsze może sięgnąć po nową paczkę.Zawsze może znaleźć jeszcze jeden jakiś most.

      Skazany na życie? - wypala ostatni papieros, ostatnią chwilę? Jaki następny krok?

      A może każdy MOST zaczyna się narodzinami a kończy śmiercią.

      Pod tym naszym mostem może płynąć wartka rzeka, niekiedy wisi on (most) nad przepaścią.

      Jak widzę, lubisz "SWÓJ MOST" - kroczysz nim, powracasz, masz z nim głęboki związek.

      To solidny i piękny most.

      Pozdrawiam,
      Leszek

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.