06.02.2011

Haikowe ciekawostki (1) | Najdłuższe haiku (sic!)


[...] po rewolucji Meiji europejski wiek XIX rozmiłował się w Japonii i w początkach następnego stulecia próbowano przystosować pewne gatunki poezji japońskiej do języka niemieckiego , hiszpańskiego, francuskiego.  Paul Claudel  wydał rzekome dodoitsu *, a w Europie mnożyły się haikai. Pozostaje kwestia otwartą, czy owe wiersze zasługują na te "zastrzeżone" - jak by to określił kupiec -nazwy. Gdy moi znajomi Japończycy czytali rzekome haikai, silące się na zwięzłość oryginału, nie odnaleźli  w nich nic ze swej własnej poezji. Czy różnica wynika z warunków ekonomicznych czy politycznych? Czy zależy od superstruktur filozoficznych lub religijnych, od tradycyjnych obrazów, czy wreszcie od fonetyki i gramatyki języków? Wiadomo, że haikai zawiera siedemnaście sylab. Ale Francuz  Victor Paul d'Arsent wydał "Haikais a la maniere occidentale" (1959) zbiór wierszy, gdzie niektóre  mają więcej niż po dwie strony. Można sobie postawić pytanie , czy miał prawo zastosować tu japońską nazwę. [...]
 ——  Rene Etiemble, Porównanie to jeszcze nie dowód (1968). Przeł. Wanda Błońska. [w:] Współczesna teoria badań literackich za granicą. Antologia. Oprac. H. Markiewicz. T. II. Warszawa 1976, s. 216-243.

* dodoitsu -  japoński gatunek poetycki, rodzaj ludowej pieśni, zazwyczaj o tematyce miłosnej, zwykle o zabarwieniu komicznym, utwór czterowersowy, 26 sylabowy o stałym wzorcu:  7-7-7-5


2 komentarze:

  1. bardzo ciekawa informacja. Czyżby autor nie wiedział czym jest haiku? To chyba można odrzucić. A wydawca? Dlaczego te wiersze wydaje pod tytułem haiku?
    Pytania bez odpowiedzi ale "bardzo ciekawa ciekawostka" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Francuski poeta, dramaturg a zarazem wieloletni dyplomata na placówkach orientalnych -(konsul w Chinach(1895–1909),ambasador w Tokio (1922–1928)- Paul Claudel na pewno (może lepiej powiedzieć: prawdopodobnie) znał japońską literaturę. Niestety nie znam jego twórczości, tak jak i "haiku" Victora Paul d'Arsent'a. Z ich nazwiskami zetknąłem się (parę lat temu :-))na studiach, doskonale bowiem pamiętam artykuł o komparystyce Rene Etiemble'a, z którego zaczerpnąłem cytat o haiku.

    Bertrand Agostini w swoim eseju dotyczącym francuskojęzycznego haiku nie wspomina Victora d'Arsenta.

    Autor "najdłuższych haiku" musiał zetknąć się co najmniej z kilkoma haiku. Posłużył się przecież nazwą japońskiego gatunku poetyckiego.

    Wydawca? Jemu to było na rękę: moda na Orient była w cenie, a termin 'haiku' w owym czasie był być może swoistym chwytem marketingowym.

    L.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.